Strona główna | Szkoła | Historia | Osiągnięcia | Świetlica | Kronika | Publikacje | Galeria | Biblioteka | Dla rodziców
    Historia szkoły i szkolne życie uczniów
 
Rys historyczny
Budynek
Uczniowie
Nauczyciele
Współpraca
Lata 1918-1939
II wojna światowa
Czasy powojenne
Lata 1985-2001
Lata 2002-2006
Lata 2007-2009
Lata obecne
Dyrektorzy
 
BUDYNEK SZKOLNY

     W pierwszych latach istnienia szkoły nauka odbywała się w wynajmowanych pomieszczeniach u wiejskich gospodarzy - Wincentego Knapika i Jana Sołeckiego. Nową prawdziwą szkołę wybudowano w 1908 roku. Wystawiono budynek murowany, w którym mieściła się jedna duża izba lekcyjna z szerokimi oknami zwróconymi na północ, w kierunku gościńca. Obok niej było też służbowe mieszkanie dla nauczyciela - dwa niewielkie pokoje i kuchnia. To północne ukierunkowanie budynku oraz podmokły grunt, na którym go postawiono dało się później bardzo we znaki jego użytkownikom, którzy nieustannie musieli podejmować walkę z zawilgoceniem podłóg i ścian oraz grzybem. Ciężkie i biedne to były czasy. 1908 rok to jeszcze ciągle okres zaborów. Zelczyna podobnie jak większość dawnej południowej Polski znalazła się w granicach państwa austriackiego. Zabór austriacki nazywany również często Galicją kojarzył się przez długi czas wielu ludziom ze słynną „galicyjską biedą". Trudno, więc było oczekiwać w tym rejonie bogatej i wystawnej szkoły. I tę w Zelczynie wybudowano przy dużym wkładzie mieszkańców wsi niewielkim kosztem, licząc się z każdym wydawanym na ten cel groszem. Skutki takiego postępowania były fatalne. Już po kilku latach istnienia, budynek był w opłakanym stanie. Ściany zawilgły, a podłogi i drzwi w wyniku zagrzybienia przegniły na wylot. Kiedy pani Janina Stankiewiczówna zakładała w 1921 roku kronikę, dobiegał końca trwający od listopada 1918 roku okres kształtowania się niepodległego państwa polskiego. Trzeba było walczyć o granice, odbudowywać kraj ze straszliwych zniszczeń wojennych, organizować władze, administrację i wojsko. Była już wolna i niepodległa Polska, ale w szkole w Zelczynie w dalszym ciągu było bardzo ciężko. Jako nowa nauczycielka, pani Stankiewiczówna zastała budynek w tragicznym stanie. Wszędzie widoczny był ogólny bałagan. W nauczycielskim mieszkaniu i szkolnej sieni okna były powybijane. Brakowało wszystkiego, co jest niezbędne do prowadzenia właściwej nauki. Najgorzej było zimową porą z opałem, którego jak wynika z kroniki, właściwie nigdy w okresie międzywojennym nie było pod dostatkiem. Wielokrotnie z tego właśnie powodu przerywano zajęcia szkolne. Tak było na przykład w 1923 roku, kiedy to przez dwa zimowe miesiące nie odbywała się w szkole nauka. W 1928 roku budynek szkolny liczył sobie okrągłe dwadzieścia łat i praktycznie nie nadawał się do użytku. Na szczęście udało się jakoś przeprowadzić jego remont. Wyrzucono stare zagrzybione podłogi i wstawiono nowe, zarówno w sali jak i w mieszkaniu nauczycielki. W następnym roku poprawiono trochę dach i pobielono szkołę od zewnątrz. Na niewiele to się jednak zdało. Już w 1931 roku nauczycielka żali się zapisując w szkolnej kronice, że jej mieszkanie jest całkowicie zniszczone przez grzyb. Przegniła podłoga, zamokły ściany. Z powodu niemożliwej do zniesienia wilgoci nauczycielka musiała opuścić mieszkanie i przenieść się do wynajętej izby u któregoś z gospodarzy. I znów niezbędny był remont, na który jak zwykle nie było pieniędzy. Rozpoczęte w czerwcu roboty przeciągnęły się na okres kilku miesięcy. Dopiero w październiku można było wprowadzić się na powrót do nauczycielskiego mieszkania. Nie było się jednak specjalnie, z czego cieszyć. Od razu było widać, że roboty remontowe wykonane zostały bardzo niedbale i dało się przewidzieć, że w niedługim czasie wszystko to, co najgorsze znów się powtórzy. Tak też wkrótce się stało. W 1934 roku doszło do kolejnego remontu. Przegniłą podłogę wymieniono wówczas w sali lekcyjnej. Wtedy to ktoś wpadł na pomysł, żeby zrobić przynajmniej jedno okno od strony południowej. Z powodu braku pieniędzy wstawiono w klasie okno to, które dotychczas znajdowało się w obrębie korytarza. Pozostały po jego wyjęciu otwór po prostu zamurowano. Jesienią 1937 roku zbadał mieszkanie nauczycielki doktor Polański, który stwierdził, że nie nadaje się ono absolutnie do użytku. Tragiczne w skutkach dla szkolnego budynku, w Zelczynie były lata drugiej wojny światowej. Już w październiku 1939 powracająca z ucieczki przed Niemcami nauczycielka zastała szkolne pomieszczenia mocno zrujnowane. W 1944 roku w szkole rozlokował się oddział niemieckiego wojska. W połowie stycznia 1945 roku trwały w tych okolicach zaciekłe walki w ramach radzieckich działań ofensywnych podjętych wówczas na całym wschodnim froncie. W wyni -ku silnego bombardowania mocno ucierpiał również budynek szkoły. Uszkodzony został dach, wybite były wszystkie okna, a ściany podziurawione przez odłamki bomb i karabinowe kule. Jeszcze wiosną 1945 wyremontowano budynek szkoły na tyle, że dało się w nim przeprowadzić szkolne zajęcia. W następnych latach było jakby trochę lepiej. W 1948 przeprowadzono gruntowny remont szkoły. Wystawiono też nowe ustępy, ogrodzono przyszkolny teren siatką. W 1949 roku doprowadzono do szkoły elektryczność. Założono osiem lamp i dwa gniazdka. W roku szkolnym 1955/56 połączono odrębne dotychczas szkoły w Zelczynie i Ochodzy w jedną, która miała być wspólna dla obu miejscowoścLLiczba dzieci w tych wioskach z każdym rokiem gwałtownie wzrastała. Z tego powodu coraz bardziej pogarszały się warunki lokalowe. Trzeba było wynajmować dla celów szkolnych izby w domach mieszkalnych. Zaistniała konieczność budowy nowej szkoły. Zanim jednak do tego doszło, kierownictwo szkoły musiało przez ponad dziesięć lat organizować naukę w skrajnie nieraz trudnych warunkach. Budowę rozpoczęto w 1967 roku. Wybrano takie miejsce, żeby dzieci zarówno z Zelczyny, jak i z Ochodzy miały do przebycia podobną odległość, jeśli idzie o drogę do szkoły. 21 listopada 1969 roku nastąpiło uroczyste otwarcie nowej szkoły. Dzieci wprowadziły się do okazałego, jak na tamte czasy piętrowego budynku, w którym mieściło się kilka przestronnych i jasnych sal lekcyjnych, niewielka salka gimnastyczna, szatnia, kuchnia i świetlica. Budynek ten w praktycznie niezmienionym stanie, służy dzieciom z obydwu miejscowości do dnia dzisiejszego. Jednak dzięki staraniom zarówno kolejnych dyrektorów placówki, organów prowadzących czy wreszcie rodziców systematycznie ulega on modernizacji.
     W 1992 roku wyremontowano salę dawnej szkoły w Zelczynie, by przenieść tam odział przedszkolny. Dzieci pod opieką wychowawczyni, p. Joanny Maj, mogły odtąd bawić i uczyć się w nowych, znacznie lepszych warunkach. Z kolei budynek szkolny zmieniał się przede wszystkim wewnątrz. Jedną z najpoważniejszych inwestycji był całkowity remont łazienek, przeprowadzony w roku szkolnym 1998/1999. Na bieżąco malowano kolejne sale lekcyjne i korytarze szkolne. Urządzono także pracownię komputerową, którą systematycznie wyposaża się w sprzęt komputerowy, pozyskiwany m. in. od sponsorów. W roku 2002 wykonano częściowe odwodnienie boiska szkolnego, zaś w 2003 roku odnowiono elewację .

 

Szkoła Podstawowa w Zelczynie, 32-051 Wielkie Drogi, tel./fax.: 012-270-60-21, e-mail: sp@zelczyna.eu