Strona główna | Szkoła | Historia | Osiągnięcia | Świetlica | Kronika | Publikacje | Galeria | Biblioteka | Dla rodziców
    Informacje związane z działalnością biblioteki szkolnej
 
Regulamin
Podręczniki
List do Rodziców
ICIM




Wydarzenia:

Kubuś Puchatek
Ojciec Leon
Pluszowe misie
O ptaszkach
Spotkanie z pisarką
Spotkania muzyczne
Byliśmy w Tyńcu
Góralskie spotkanie
Kabareciarz
ETŚD 2013
Cukierek
Pluszowy miś
W Muzeum
Spotkanie autorskie
Na Rajskiej
Zakładka
BPU
Pan Cichoń




Akcje:

Podaruj książkę
Podziel się książką
 



CZYTELNICY 
NA WAGĘ KSIĘGI


Najlepsi czytelnicy

 

 

Byliśmy w Tyńcu

 

     To bardzo niezwykłe miejsce, które każdy powinien zobaczyć. Dwudziestojednoosobowa grupa szkoły podstawowej w Zelczynie z dwojgiemopiekunów skorzystała z oferty edukacyjnej Benedyktyńskiego Instytutu Kultury i wczwartek 12 kwietnia wyruszyła spod szkoły do tynieckiego klasztoru.
     Pomińmy to wszystko, co nie wiązało się ściśle z programem wycieczki – a byłoby o czym opowiadać, m.in. o muzeum klasztornym, o sklepie z artykułami spożywczymi wytwarzanymi według bardzo starych receptur (furorę robią „Cukierki świętej Hildegardy na wszelkie niemoce”), o malowniczej kawiarence z rozległym widokiem na Wisłę i daleką okolicę, o restauracji, w której serwowany jest m.in. „Żurek świętego Placyda z wędliną i biały serem”, „Ciasto marchewkowe ojca Zygmunta” itd. Dla nas organizatorzy przygotowali skryptorium i zwiedzanie kościoła.
     W skryptorium (jak sama nazwa wskazuje i każdy to chyba wie) skryby skrobali gęsimi piórami manuskrypty. Jednym słowem było to pomieszczenie, w którym z niezwykłą starannością i benedyktyńską cierpliwością braciszkowie zakonni przepisywali księgi przede wszystkim o treści religijnej, a więc Biblię oraz modlitewniki, psałterz, mszały, chorały itp. Dziennie, czyli od świtu do wieczora, mógł jeden benedyktyn-kopista przepisać aż 6 stron!
     Mogliśmy doświadczyć tego trudu kopiowania tekstów, pisania gęsim piórem. Siedząc przy specjalnych pulpitach skrobaliśmy po papierze, to znaczy starliśmy się ciągnąć pióro z góry na dół (nie odwrotnie) i – o dziwo – niektóre literki były szokująco staroświeckie, bardzo udane, kaligraficzne. Wniosek jest taki: wyrzućmy długopisy do kosza na śmieci, chwyćmy za pióra (także gęsie) i piszmy ślicznie kaligraficznie, po dawnemu. Każdy się wtedy do nas i do naszego pisania będzie uśmiechał: i mama, i tata, i nauczyciel…
     Pisaliśmy też na tabliczkach woskowych – średniowieczny iPad – odjazdowa przygoda. Nawiasem mówiąc taką tabliczkę złamała na głowie Gilberta Blythe niejaka Ania Shirley, tytułowa bohaterka powieści Lucy Maud Montgomery (lektura w klasie szóstej). Nie będziemy więc jak tabaka w rogu, kiedy nas zapytają: a co to jest manuskrypt?, iluminacja?, skryptorium?, kodeks?, inkaust? …
Wszystko to już wiemy!

     Cóż, wypada jeszcze parę słów powiedzieć o samym klasztorze. Brat Bruno, opowiadając niezwykłą historię klasztoru, wciąż nas o coś pytał: a co to za data rok 1044, co to są obłóczyny, co to znaczy „ora et labora”, co to jest klauzura, co to jest refektarz ?… I wiecie – na prawie wszystkie pytania znaliśmy odpowiedzi! Kto nie zna tych odpowiedzi, niech wejdzie np. na stronę: www.tyniec.benedyktyni.pl/

     Było bardzo sympatycznie, a ponieważ Tyniec mamy pod nosem, to znaczy bardzo blisko naszego miejsca zamieszkania, wcale nie będzie nam trudno pojechać tam zupełnie prywatnie jeszcze nie raz, nie dwa.

Zenon Michalski


Szkoła Podstawowa w Zelczynie, 32-051 Wielkie Drogi, tel./fax.:  012-270-60-21, e-mail: sp@zelczyna.eu